czwartek, 5 marca 2020

Całkiem ładne szkodniki

Sarny, daniele i jelenie, podziwiać ich urodę lubi chyba każdy

Sarny, jelenie i daniele należą do zwierząt, na które lubimy patrzeć. O ile jeleń nie jest tak często spotykany w naszych lasach, tak sarny i daniele codziennie podchodzą bardzo blisko.

My też lubimy je bardzo, pomimo iż dały nam się mocno we znaki.

Sarny zniszczyły nam kilkadziesiąt sadzonek lawendy i obgryzły pędy młodych jabłoni!

Kiedyś już pisałam jak duże szkody robiły nam w lawendzie: nie zjadały jej ale skutecznie wyrywały i zdeptywały swoimi ostrymi raciczkami niszcząc sadzonki.

Tuż przed ukończeniem budowy ogrodzenia te małe szkodniki poogryzały nam pączki jabłoni, które ledwo co zdążyły się pojawić. Co tu dużo mówić: zniszczyły nam bezpowrotnie całą alejkę jabłoniową- 86 ze 100 drzewek!

Zbudowaliśmy więc ogrodzenie z tak zwanej siatki leśnej, z dość dużymi oczkami w siatce, mniejsze zwierzęta powinny bez trudu się przecisnąć, ale jeleniowate już tak łatwo nie mają.

Czy budowa ogrodzenia powstrzymała sarnie zapędy?

Ale na początku było trudno, dla saren nie dla nas. Uderzały w siatkę. Siatka nie jest na tyle twarda, żeby była dla nich niebezpieczna, ale pewnie nie było to przyjemne. Wzdłuż całego ogrodzenia widać było ślady racic zwierząt spacerujących wzdłuż i szukających wejścia na teren ogrodu.

Przez pierwsze dwa tygodnie codziennie łataliśmy dziury, w apogeum było ich po nocy aż dwanaście. Teraz zwierzęta się już przyzwyczaiły, rzadko siatkę trzeba naprawiać, więc ewidentnie jeleniowate przestały w nią uderzać.

Dla nas mimo wszystko są uroczymi, bardzo wdzięcznymi modelami

Jabłonie trzeba posadzić nowe, lawenda jest bezpieczna a sarny... sarny bardzo lubimy obserwować. Niecierpliwie czekam cieplejszych i bezdeszczowych poranków żeby aparatem upolować pasące się w zbożu sąsiada łanie;-)

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz